Orgazm kobiet i media, czyli co wnerwia Zakonnicę w przebraniu

Światem mediów rządzą podwójne standardy. Zwłaszcza w kwestii seksualności kobiet i ich orgazmów. Wszystko sprowadza się do stwierdzenia, że reklamując skuteczny sposób na szczytowanie kobiet, będziesz oskarżona o naruszanie zasad moralnych…

Poszukiwanie świętego Gralla

Historię trzeba zacząć od początku, od wymyślenia niebieskiej tabletki… Podczas kiedy Viagra umożliwiła mężczyznom uprawianie seksu, jeśli mają na to ochotę (jedyną przeszkodą były ograniczenia mechaniczne), przez lata usiłowano wynaleźć taki środek dla kobiet. Różnica jest taka, że środek ten miałby pomagać w osiągnięciu orgazmu, a nie umożliwić stosunek seksualny. Okazuje się jednak, że nic nie jest biało-czarne, tym bardziej definicja kobiecego szczytowania.

Przemysł farmaceutyczny od lat podejmuje walkę o to, by stworzyć i opatentować „viagrę” dla kobiet. Większość środków proponowanych przez producentów nie działa jak powinna. Ostatnim pomysłem jest różowa pigułka, którą kobieta miałaby zażywać codziennie, żeby mieć poprawiony nastrój (to właściwie tabletka działająca na mózg, co długofalowo mogłoby mieć fatalne skutki), żeby skutkiem tego mieć ochotę na seks. Innymi słowy, nie chodzi o to, żeby jej było przyjemnie – chodzi o to, żeby była mniej nadąsana i chciała się kochać? Słabo… Poszukiwania środka na orgazm kobiet z zupełnie niezrozumiałych powodów idą w oderwaniu od kobiecego ciała, zamiast z nim. Na szczęście badania nad fizjologią kobiecej rozkoszy kwitną, a odpowiedź leży gdzieś pomiędzy łechtaczką, a strefą G…

Nie(d)oceniona łechtaczka

Podczas napływu krwi do jedynego czysto seksualnego organu powiększa się obszar strefy G, znajdujący się na przedniej ścianie pochwy, blisko wejścia. W 2009 roku Francuscy naukowcy w wyniku swoich badań wysnuli wnioski, że strefa G to w dużej mierze przedłużenie łechtaczki do wewnątrz ciała – jakby jej zaplecze, a przednia ściana pochwy, gdzie punkt G jest, to swoisty panel dotykowy pobudzający łechtaczkę właśnie. Włoscy badacze z Uniwersytetu w l’Aquila przy pomocy ultrasonografu wykazali, że im kobiety mają bardziej uwypukloną strefę G podczas seksu, tym większa szansa na orgazm. To z jednej strony kwestia anatomii (jedne mają więcej, inne mniej), a z drugiej odpowiednio skutecznej stymulacji. Więc to, czego wiele kobiet potrzebuje, to porządna erekcja! Okazuje się bowiem, że erekcja łechtaczki u kobiet może mieć bezpośredni wpływ na możliwość ich szczytowania.

Wydawałoby się, że nie ma „odpowiednika” Viagry, który spowoduje, że łechtaczka będzie ładnie naprężona, podniecona i podekscytowana w oczekiwaniu na seks. Środka, którego działanie spowoduje zwilżanie się pochwy i gotowość do miłości.

A jednak jest. Na początku lat 2000 w USA znalazły się kobiety, które opracowały środek doskonale działający na kobiety. ZESTRA, bo tak ją nazwały, to mix olejków esencjonalnych, które działając miejscowo rozbudzają, pobudzają i rozpalają dzięki bezpośredniemu wpływowi na erekcję łechtaczki.

Skuteczność potwierdzona badaniami

Badania kliniczne wykonane na Zestrze potwierdziły jej działanie. Nie chodzi tylko o pobudzenie tkanek – kobiety, które ją używały raportowały intensywniejsze doznania w seksie, znacznie przyjemniejszy przebieg stosunku oraz częstsze i lepsze orgazmy.

700_zielony

 

Komu przeszkadza orgazm kobiet?

Twórczynie produktu chciały ją zareklamować – w końcu to duża rewolucja dla kobiet i ich seksualności! Okazało się jednak, że zderzyły się ze ścianą oporu podwójnych standardów rządzących amerykańskimi koncernami medialnymi. Największe kanaly, które reklamują środki na potencję, pokazują reality show, w których kobiety chodzą prawie nago, są uprzedmiatawiane, odmówiły reklamy, zasłaniając się „moralnością”!

ZESTRA tym samym wywołała burzę. Zmobilizowała największe gwiazdy telewizji do dyskusji i działania. ZESTRĘ pokazywała w swoim programie Barbara Walters z Woopie Goldberg, Fran Dresher, Tyra Banks. Jen Kardashian jest twarzą ZESTRY i mówi otwarcie: „Zasługujemy na satysfakcję i orgazm bez wysiłku!

Otwarcie też krytykowano świat, w którym na pytania jak doprowadzić kobietę do orgazmu odpowiada się potężną erekcją mężczyzny, oraz wielkością jego sprzętu. Kobiet zdaje się w ogóle nie słuchać. A przecież kto powinien uczyć świat, jak doprowadzać kobiety do orgazmu? Kobiety przecież!

700_jenner celebrytka_400_1 celebrytka_400_3

Wiele znanych postaci, m. in. wybitna aktorka (Kolor purpury, Uwierz w ducha, Zakonnica w przebraniu) Whoopi Goldberg, poparło i postanowiło pokazać Zestrę kobietom

Szeptana rewolucja seksualna

Pomimo braku typowej reklamy telewizyjnej, ZESTRA trafiła do wszystkich zainteresowanych. W Stanach jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych produktów. Chętnie informacje o niej przekazywane są pocztą pantoflową. Pomimo trudności i podwójnych standardów, kobietom udało się przekazywać „jak doprowadzić kobietę do orgazmu”, przynajmniej w USA, a produkt chętnie kupują też mężczyźni. Orgazm kobiet nie jest w końcu ważny tylko dla Pań, ale również ich partnerów.

ZESTRA zrobiła bardzo dużo zamieszania – kobiety słusznie oburzyły się na podwójne standardy rządzące „męskim światem mediów” i postanowiły zaufać ZESTRZE mimo wszystko! Czy zaufają u nas? Czas pokaże. Od dzisiaj ZESTRA jest już w Polsce – oficjalnie! Macie ochotę przetestować?

Bo ja tak!

TUTAJ KUPISZ ZESTRĘ

Orgazm kobiet i media, czyli co wnerwia Zakonnicę w przebraniu Reviewed by on . Światem mediów rządzą podwójne standardy. Zwłaszcza w kwestii seksualności kobiet i ich orgazmów. Wszystko sprowadza się do stwierdzenia, że reklamując skuteczn Światem mediów rządzą podwójne standardy. Zwłaszcza w kwestii seksualności kobiet i ich orgazmów. Wszystko sprowadza się do stwierdzenia, że reklamując skuteczn Rating: 0

Zostaw komentarz

scroll to top